Twoja skóra i tajemnicza zasada 500 Da

with 4 komentarze

Krótka lekcja o budowie skóry, o której na pewno nie słyszałeś w szkole!

            Półki sklepowe uginają się od kremów, toników, serum i balsamów. Z ekranów telewizorów przepiękne kobiety zapewniają nas, że to właśnie TEN krem rozwiąże wszystkie nasze bolączki. Jeśli należysz do osób sceptycznych wszelkim marketingowym obietnicom, to pewnie nieraz w Twojej głowie pojawił się ironiczny głosik „Phi, to wszystko i tak pic na wodę, na pewno nie działa”. A może jednak coś w tym kremie ma szansę zadziałać?

Jaką rolę pełni skóra?

            Pewnie wiesz, że skóra, to Twój największy organ. Możesz spokojnie zrzucić winę za nadprogramowe kilogramy właśnie na nią – stanowi ona aż 16% wagi Twojego ciała! Nie jest ona jednak jedynie zbędnym balastem, który zwiększa Ci BMI. W Twojej skórze zachodzi synteza melaniny, dzięki której widać, że wakacje spędziłaś na Maderze i dodatkowo jesteś częściowo chroniona przed promieniowaniem UV. W skórze są też gruczoły potowe – to przez nie Twoje ubrania mają nieciekawy zapach w upalne dni, ale to również dzięki nim Twój organizm  jest zdolny do termoregulacji.

Skóra + promieniowanie UVB (to samo, które odpowiada za powstawanie opalenizny, czyli stymulację syntezy melaniny) = D3. Tak, ta osławiona witamina D3!

Skóra ma o wiele więcej ról dla naszego organizmu, ale ma jeszcze jedno ważne zadanie. Stanowi barierę, która odgradza środowisko zewnętrzne od środowiska wewnętrznego. Chroni nas przed czynnikami chemicznymi, fizycznymi, biologicznymi.

Arcyarchitektura skóry

            Ważne jest tutaj by chociaż króciutko zatrzymać się i spojrzeć na to jak zbudowana jest  nasza skóra:

            W dużym uproszczeniu, wędrując przez schemat od warstwy najgłębiej położonej przechodzimy przez skórę właściwą, naskórek i napotykamy opór w postaci silnego muru – wierzchniej warstwy naskórka czyli warstwy rogowej. To właśnie ona stanowi barierę chroniący nas przed środowiskiem zewnętrznym. Zbudowana jest z martwych komórek zwanych keratynocytami. W tym stadium nazywamy je korneocytami – charakteryzują się tym, że są silnie spłaszczone, pozbawione jądra (a więc i DNA, bez którego komórka nie jest zdolna do przeprowadzenia żadnych funkcji życiowych). We wnętrzu korneocytów skrywają się duże ilości keratyny – białka, które baaardzo nie lubi wody (jest silnie hydrofobowe), za to ten keratynowy rdzeń otacza lipoproteinowa (tłuszczowo-białkowa) otoczka zwana kopertą korneocytu. Korneocyty leżą poukładane niczym cegły, spojone są natomiast mieszaniną cholesterolu, ceramidów i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Wszystko to co spaja nasze cegiełki, korneocyty, nazywamy cementem międzykomórkowym.

Łatwo się domyślić, że skoro warstwa ta jest ogólnie bardzo tłuszczo-lubna (lub inaczej: lipofilowa/hydrofobowa), to substancje takie będą dużo łatwiej przez nią przenikały. Tak faktycznie jest – najczęściej wybieranym transportem jest transport międzykomórkowy, czyli transepidermalny. Istnieje również mniej preferencyjny (bo utrudniony – przypomnij sobie całą tę otoczkę korneocytu i zbite warstwy keratyny wypełniające jego wnętrze) transport transdermalny.  Cząsteczki rozpuszczalne w wodzie mają ciężej – istnieje co prawda transport transfolikularny, czyli ten, który odbywa się przez mieszki włosowe i gruczoły potowe, gdzie panują warunki ułatwiające przenoszenie tego typu cząsteczek, ale ma on tak niewielką rolę w całościowym transporcie, że właściwie możemy o nim nawet nie rozmawiać. Dlaczego? Powierzchnia mieszków i gruczołów potowych jest bardzo malutka – to tylko 0,1% całej powierzchni skóry.  

Czy przez całą tą zbitą masę może cokolwiek się przedostać?

            A i owszem – może :). Tu właśnie pojawia się pora na dumne zaprezentowanie zasady 500 Da. Jeśli nie pamiętasz ze szkoły, to króciutko Ci przypomnę, że Da = dalton to jednostka masy atomowej. 1 Da to 1/12 masy 12C. Czyli takie swoiste kilogramy świata atomów i cząsteczek :). Przyjęto zasadę, opartą na przeanalizowaniu mas znanych alergenów, że cząsteczki o masie powyżej 500 Da nie są w stanie penetrować skóry. W niektórych przypadkach, na przykład u osób cierpiących na atopowe zapalenie skóry (AZS), warstwa rogowa może być naruszona i nie spełniać do końca swojej funkcji – w takich przypadkach badacze dysponują wynikami, które mówią, że górna granica przenikalności może być znacząco przesunięta – aż do około 800 Da.

Czy jeśli cząsteczka, która ma więcej niż 500 Da, jest w kosmetyku, to możemy stwierdzić, że jest tam tylko ze względów marketingowych i w ogóle nie działa?

            Absolutnie nie :). Temat jest – jak chyba prawie zawsze – zawiły i bardzo złożony. Część składników w kosmetyku spełnia swoją rolę na powierzchni skóry i nie musi przez nią przechodzić. Tak jest na przykład z wszelkimi czynnikami okluzyjnymi, które otulają naszą skórę i zapobiegają nadmiernej utracie wody.

Istnieją sposoby, które mogą zwiększać penetrację nawet dużych cząsteczek. O tym – już wkrótce :).

Literatura:

  1. BOS, Jan D & MEINARDI, Marcus M H M. The 500 Dalton rule for the skin penetration of chemical compounds and drugs. Experimental Dermatology. 2000, T. 9, nr 3, s. 1–5.
  2. GLINKA, Ryszard & GLINKA, Marzena. Receptura kosmetyczna z elementami kosmetologii. Oficyna wydawnicza MA. 2008, T.1, s 7-8

Jeśli interesują Cię tego typu tematy – daj znać w komentarzu. Tym sposobem będę mogła zwrócić uwagę na to, co Ci się podoba i przygotować kolejne posty, tak by były dla Ciebie ciekawe i przyjemne w odbiorze :).

  • Aga

    Zastanawiam się jak w kontescie ogólnych właściwości skóry odnieść kwestię cery jaką mamy. Często jest to pierwsze z pytań jakie pada, gdy poszukujemy pomocy przy zakupie kremu 🙂 czy wiesz jakie zmiany w skórze odpowiadają za dany rodzaj cery? Rozumiem że stosowanie kremów niedopasowanych do niej może okazać się nieskuteczne? Z chęcią dowiedziałabym się więcej nie tylko o sposobach na przenikanie większych cząsteczek wgłąb skóry, ale także o tym o czym wspomniałaś, czy są jakieś składniki, które są zupełnie zbędne, a ich obecność w kremie jest tylko związana z marketingiem? 😉 czekam na dalsze artykuły! 😉

    • Ula Nowak Blog

      Dzięki za komentarz! 🙂 Cenne pomysły, na pewno poruszę te tematy w kolejnych postach. Wiemy jak powstaje cera tłusta, z czym może wiązać się zjawisko cery suchej. No i co do zbędnych substancji – na pewno coś takiego znajdzie się na blogu :).

  • Fajny artykuł, bardzo fajny blog 🙂 Chętnie będę śledzić, co naukowego ma do powiedzenia biotechnolog, bo biotechnologia jest też mocno powiązana z moją dziedziną. A tym artykułem robisz chętkę na więcej, jestem ciekawa co tam dalej z tymi składnikami kosmetyków się okaże 🙂 Pozdrawiam!

    • Ula Nowak Blog

      Dziękuję Ci za komentarz i zapraszam, wpadaj częściej, mam nadzieję, że znajdziesz tu ciekawą dla siebie lekturę :)!