Teoria ekonomiczna, która ocali Twoje małżeństwo i pomoże podzielić zadania w pracy

with 5 komentarzy

            Dlaczego warto oddelegować wykonanie zadania w pracy koleżance, która jest w tym słabsza i będzie wykonywała je dłużej niż Ty?
Dlaczego dobrze jest by Twój mąż poskładał pranie, mimo, że zajmuje mu to dwa razy więcej czasu niż Tobie?

            David Ricardo znalazł na to odpowiedź. Ten urodzony w XVIII wieku ekonomista spopularyzował teorię (której zarys stworzył już Adam Smith oraz Robert Torrens), która pokazuje wyraźnie korzyści specjalizacji i podziału pracy zgodnie z tym, co wychodzi nam lepiej niż coś innego (a nie lepiej od kogoś). Brzmi zawile?

Załóżmy, że szef deleguje w pracy Tobie i Twojej koleżance dwa zadania – napisanie dwóch pism oraz przygotowanie dwóch prezentacji na krótkie spotkanie. Sprawiedliwy wydaje się podział fifty-fifty, prawda? Jedno pismo napisze koleżanka, a drugie Ty, jedną prezentację zrobi ona, a drugą Ty. Skoro wydaje się to najuczciwszy układ, to dlaczego nie ma w ogóle sensu?

Przyjmijmy, że w obu tych zadaniach jesteś bardziej efektywna niż koleżanka – szybciej piszesz pisma, szybciej tworzysz prezentacje:

  Czas potrzebny na napisanie pisma Czas potrzebny do stworzenia prezentacji
Ty 20 min 10 min
Koleżanka 30 min 60 min

 

Przy układzie fifty-fifty rozkład czasu wygląda następująco:

  Czas potrzebny na napisanie 1 pisma Czas potrzebny do stworzenia 1 prezentacji Sumaryczny czas potrzebny do wykonania zadań
Ty 20 min 10 min 30 min
Koleżanka 30 min 60 min 90 min
    Razem 120 min

 

tabela_podział50_50
Przełóżmy teraz zawiłą teorię Davida Ricardo na praktykę. Widzimy w pierwszej tabelce, że Twojej koleżance szybciej idzie napisanie pisma niż stworzenie prezentacji. Tobie z kolei sprawniej wychodzi stworzenie kilku slajdów na spotkanie niż sklejanie pokrętnych urzędowych zdań w całość. Jeśli włożymy w to wszystko teorię przewagi komparatywnej, to warto, by oba pisma napisała Twoja koleżanka, a żebyś obie prezentacje stworzyła Ty. Dlaczego? Spójrz na tabelkę:

  Czas potrzebny na napisanie 2 pism Czas potrzebny do stworzenia 2 prezentacji Sumaryczny czas potrzebny do wykonania zadań
Ty 20 min 20 min
Koleżanka 60 min 60 min
    Razem 80 min

 

 

tabela_podział_komparatywny
Na tym układzie wygrywa każdy – Ty, koleżanka, pracodawca. Na pozornie mało „sprawiedliwym” podziale pracy zaoszczędziłaś 10 min, Twoja koleżanka 30 min, a pracodawca zyskał 40 min pracownika i… może przydzielić Wam kolejne ambitne zadanie :).

Rozumiesz już o co chodzi? To samo można spokojnie zastosować w domu. Nawet jeśli jest z Ciebie istna Perfekcyjna Pani Domu i tylko Ty potrafisz złożyć pranie w powietrzu kilkoma zgrabnymi ruchami, a Twój mąż to samo zadanie wykonuje z nabożnością medytującego mnicha, to przecież nie powód żebyś do końca Waszych wspólnych dni składała ubrania całej rodziny. W końcu jesteś mądrzejsza już o teorię przewagi komparatywnej i wiesz, że w porównaniu z myciem naczyń Twój mąż zamienia się w speca od kubatury T-shirta i zadanie to możesz przydzielić jemu. Zyskacie na tym oboje :).

Teraz pomyśl – czy przychodzi Ci na myśl przedsiębiorstwo, gdzie pracę dzieli się „sprawiedliwie”? Wyobraź sobie, że pani sprzątaczka przez dwie godziny dziennie tłumaczy dokumenty z duńskiego, Pan prezes przez godzinę froteruje podłogi i myje okna, tłumaczka negocjuje umowy z kontrahentami by za chwilę naprawiać laptopa szefa, a spec od IT z wypiekami na twarzy organizuje spotkania za asystentkę. Nie widzisz tu sensu? Ja też nie. Dlatego nie próbuj tego ani w pracy, ani w małżeństwie. Jeśli miałabyś zapamiętać jedno zdanie z tego artykułu, to niech brzmi ono: „Specjalizacja to klucz do sensownego przydzielania zadań – niech każdy robi to, co wychodzi mu lepiej i szybciej niż inne zadania.”. Powodzenia! 🙂

 

A Ty? Jakie masz sposoby na „sprawiedliwy” podział obowiązków w domu i w pracy? Koniecznie się nim podziel! 🙂