Skuteczny sposób amerykańskich naukowców na zaplanowanie płci dziecka!

with 8 komentarzy

Na pewno o nim nie słyszałeś!

Czy zastanawiałeś się kiedyś czy można skutecznie zaplanować płeć dziecka? Czy jest to w ogóle w jakikolwiek sposób dowiedzione naukowo czy są to zaledwie przekazywane z ust do ust przesądy naszych babek? Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych rozwiali nasze wątpliwości!

Aktualnie wiele osób trzyma się kurczowo teorii, że płeć dziecka zależy od tego kiedy doszło do zapłodnienia. W myśl tej teorii jeśli para chce zwiększyć szansę spłodzenia chłopca powinna odbyć stosunek w dniu owulacji, a gdy dziewczynki – przed owulacją (choć i tu zdarzają się rozbieżne hipotezy – o tym już wkrótce :)).

 

Czy istnieją inne teorie?

Czy wiesz, że u kobiet w czasie cyklu możemy wyróżnić dwie fazy? Jest to faza folikularna – poprzedzająca owulację, oraz faza lutealna – występująca po owulacji.

Faza lutealna ma stałą długość, jednak faza folikularna może mieć <u>zmienną długość</u> zależnie od cyklu.

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych przeprowadzili w 1995 roku badania, które zupełnie inaczej spojrzały na problem – właśnie przez pryzmat długości fazy folikularnej.

Do badania przystąpiło 221 par z Północnej Karoliny (USA). Kobiety miały pomiędzy 21-42 lata. Para uczestniczyła w badaniu do zajścia w ciążę lub do upłynięcia 6 miesięcy badań.

Aby sprawdzić długość trwania fazy folikularnej konieczne było określenie dnia owulacji (1 dzień cyklu to pierwszy dzień krwawienia miesięcznego, więc tę niewiadomą bardzo łatwo ustalić). Żeby dowiedzieć się którego dnia doszło do owulacji sprawdzano poziom hormonu ciążowego HCG (gonadotropina kosmówkowa) oraz metabolitów progesteronu i estrogenów w moczu. Dlaczego? W fazie folikularnej kobieta przechodzi przez stopniowy wzrost estrogenów, przy jednoczesnym niskim poziomie progesteronu. W momencie owulacji poziom estrogenów spada i dochodzi do wzrostu poziomu progesteronu. Badając stosunek obu hormonów można wyznaczyć dzień owulacji. Proste, prawda? 🙂

W ponad 95% cykli doszło do owulacji (tak, istnieją cykle bezowulacyjne :)), co oceniono po wzroście progesteronu.

 

Jakie były rezultaty?

W 136 przypadkach kobiety zaszły w ciąże i urodziły dzieci. 72 niemowląt urodziło się chłopcami, a 64 – dziewczynkami.

 

Pora na sedno badań!

W przypadku ciąży, w wyniku których urodziły się dziewczynki, średnia długość fazy folikularnej wynosiła 17,6 dnia, w przypadku chłopców – 15,4 dnia. Były to dane istotne statystycznie, więc wniosek nasunął się jeden:

 

Długość fazy folikularnej jest związana z płcią dziecka – w przypadku faz krótkich częściej rodzą się chłopcy, a długich – dziewczynki.

 

Dlaczego tak się dzieje?

Badacze zaproponowali 3 możliwe mechanizmy tłumaczące ten proces:

  1. Jajeczko w krótkiej fazie folikularnej jest bardziej reaktywne na plemniki niosące Y niż X
  2. Żywotność zapłodnionego jaja jest różna w zależności od płci płodu z powodu różnic w macicy (zależnych, a jakże, od długości fazy folikularnej) bądź od zróżnicowanego (zależnie od płci) odrzucania jaja po implantacji
  3. Różne właściwości śluzu szyjkowego czy wydzieliny jajowodowej wynikające z procesów hormonalnych, na skutek różnej długości fazy folikularnej, mogą prowadzić do oddzielenia plemników z chromosomem Y od tych z chromosomem X

 

W czym może pomóc określanie płci dziecka?

Oprócz problemów natury ludzkiego „widzimisię” można też mówić o poważniejszych powodach wyboru płci przez rodzica. Metody określania płci potomka są bardzo przydatne, gdy mamy do czynienia z chorobami genetycznymi dziedziczonymi na chromosomach płciowych (jak na przykład hemofilia)

Chcesz ściągnąć notatkę graficzną do posta? Kliknij tutaj: http://bit.ly/2hKIPUN

 

EDIT: Nie umieściłam w treści swojej opinii na temat badań celowo – uznałam, że warto zachęcić Cię do dyskusji i samodzielnego przemyślenia tematu :). Chciałam podkreślić, że artykuł powstał na podstawie badań, które nie są przeze mnie uznane za jedyne i właściwe ani takie, które są lepsze od innych. W biologii warto poznać wiele badań, hipotez i wyników, by wysunąć własne wnioski. Temat rozrodu, planowania płci, płodności jest szeroki i wpływa na niego tak wiele czynników, że wiele badań warto potraktować jako wstęp do rozwiązania problemu i pewną przesłankę, a nie samego rozwiązania problemu.  Chciałabym kontynuować ten cykl, gdyż mam już na oku kolejne badania do przeanalizowania, więc jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat – daj znać w komentarzach :).

 

A co Ty myślisz o tych badaniach? Czy interesują Cię eksperymenty dotyczące „przewidywania” płci dziecka? W jakim stopniu możemy ingerować w cechy płodu i jakie cechy chciałbyś móc przewidzieć? 🙂

Literatura:

  1. WEINBERG, C R, BAIRD, D D & WILCOX, A J. The sex of the baby may be related to the length of the follicular phase in the conception cycle. 1995, T. 10, nr 2, s. 304–307