Nazywam się Ula Nowak – z wykształcenia jestem biotechnologiem molekularnym i pracuję w branży kosmetycznej, a prywatnie jestem żoną swojego męża ogromnie ciekawą życia :).

 

URODA

 

Dzięki zdobytemu wykształceniu i samodzielnie zdobywanej wiedzy mogłam spełnić swoje nastoletnie marzenie i zacząć pracę „przy kosmetykach”. Blog został stworzony by pomóc Ci zgłębić tajniki tworzenia kosmetyków, pokazać kulisy rozwoju i prac nad surowcami kosmetycznymi, podzielić się z Tobą cenną wiedzą, która nie jest dostępna w internecie, a jedynie w rzetelnych pracach naukowych. Biegle tłumaczę tu skomplikowany język naukowy na treści, które są barwne i przyjemne w odbiorze.

 

NAUKA

 

Na studiach nauczyłam się pisać, czytać i wyciągać wnioski z tekstów naukowych, co spowodowało, że nie uwierzę, póki nie zobaczę na to „papieru” :). Z tego powodu na tym blogu treści opierają się na literaturze, sam internet i artykuły znalezione na innych stronach nie wystarczają mi by stworzyć dobry, wiarygodny i rzetelny wpis, którym chciałabym się z Tobą podzielić.  Z dużą satysfakcją odkrywam i popularyzuję wiedzę.

 

KOMUNIKACJA

 

Jak przystało na prawdziwego odkrywcę, niestrudzenie odkrywam również sekrety mojej drugiej pasji – zainteresowania kobiecością, związkami, relacjami damsko-męskimi. Dzięki małżeństwu mam okazję uczyć się na błędach i motywację by stawać się w relacjach coraz lepszą. Wiedzę z tego obszaru opieram na pracach naukowych i książkach autorów takich jak Linda Dillow, Gary Thomas, Gary Chapman i… Piśmie Świętym.

 

Internet pełen jest blogów o urodzie, kosmetykach, jak i o relacjach, związkach rodzinie. Co wyróżnia ten blog, to to, że tworzę wpisy, które są rzetelne i oparte na dowodach, a wszystko to dzięki zamiłowaniu do nauki i samorozwoju.

Nie przyjmuję opinii obiegowej za fakty, ale możesz przekonać mnie znalezionym artykułem w ‚Nature’ czy ‚Science’ :).

Co rusz poznaję nowe zajęcia, próbuję czegoś innego, zachwycam się i, ku rozpaczy męża, zapominam się w coraz to nowszym hobby. Często utyskuję na jedną rzecz – życie! A właściwie na to, że jest nam dane tylko jedno, co jest ogromnym marnotrawstwem przy nieskończonej liczbie możliwości jakie oferuje :).

Jestem anty-perfekcjonistką – perfekcjonizm uważam za przeciwieństwo twórczości i płodności. Moja dewiza to „dobry jest wrogiem lepszego” i „zrobione jest lepsze niż doskonałe”.

 

Chcę żebyś dzięki temu blogowi nauczyła się czegoś nowego i naładowała dobrą energią. Byś była chętna do działania i samodzielnego odkrywania nowych lądów. Jest ich tak wiele! 🙂

PS W tym miejscu chciałabym również podziękować mojemu mężowi, który jest autorem mojego loga, grafik i wszelkich estetycznych smaczków na tym blogu. Dziękuję :)!